906 | no host |

Pojazd bezpieczny dla natury?

Z żalem tętniącego benzyną serca trzeba się zgodzić, że pojazdy coraz rzadziej tworzone są po to, by dawać swoim użytkownikom rozkosz. W minimalizacji rozrywki z jazdy efektywne są przede wszystkim normy Unii Europejskiej, minimalizujące spalanie i emisję dwutlenku węgla do atmosfery. Straty, jakie są tego konsekwencją, zaobserwować można chociażby przeglądając dane techniczne najnowszych samochodów – dbałość o naturę w żadnym razie nie idzie w parze z usparwnieniem wyników. Nawet pojazdy z jednostką centalną diesla, które niedawno dopiero uporały się ze swoimi najważniejszymi wadami, z powrotem tracą. Oznaczenie TDI staje się przez to coraz mniej pożądane. W największym stopniu cierpią jednakże posiadacze wersji sportowych – Seat Leon Cupra i Seat Leon Formula Racing. To właśnie w ich przypadku stawki są najwyższe. W ostatnich miesiącach Hiszpanie pokazali też “zielony” samochód, napędzany jedynie prądem. Czy jednak przyjazny naturze Leon ma szanse przyjąć się w sektorze pojazdów kompaktowych? Nie zanim obsługa tego typu pojazdów zostanie bardzo wyraźnie ułątwiona. Może wystarczający będzie Seat Leon 2012, by – żyjąc w jedności z naturą – nie skazywać się na hiobowe cierpienia, związane z niedorzecznie małym zasięgiem?

Zostaw komentarz

Uwaga: komentarze są moderowane. Jeżeli Twój nie pojawi się od razu, nie wysyłaj go ponownie.